31 stycznia, 2018

RECENZJA | Smycz Wild Craft

Akcesoria wykonane z taśmy poliestrowej od jakiegoś roku są moimi ulubionymi i w sumie - tylko takich teraz używamy. Na polskim rynku pojawia się coraz to więcej firm wykonujących akcesoria z tego rodzaju taśmy. Z tą propozycją wyszła do nas również firma WILD CRAFT.




Do przetestowania dostaliśmy smycz SMART. Ma ona 2,5m długości, 2,5cm szerokości, jest przepinana. Co wyróżnia tą smycz od innych przepinanych, to rączka, która jest nałożona na taśmę za pomocą kółka. Dzięki czemu chronimy nasze ręce od ewentualnych przetarć. Oprócz tego dzięki takiej rączce smycz może nam służyć jako dwójnik! Idealne rozwiązanie dla właścicieli dwóch psów.


Zacznę może od zupełnej nowości wśród innych produktów, znajdujących się w mojej kopalni psiej galanterii, czyli tunisu - podszycia rączki. Kurcze! Od dziś będzie to chyba moje ulubione podszycie. Nie łapie brudu, szybko schnie, przez prawie pół roku maltretowania smyczy, muszę z ogromnym bananem na twarzy stwierdzić, że wciąż wygląda tak samo! Tu wieeelki plus i ogromne zaskoczenie!


Taśma jest bardzo miękka, nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Kolory są dalej tak samo intensywne, nasycone, brak jakichkolwiek odbarwień. Niestety smycz szybko w miejscach zszyć zaczęła się mechacić, co niestety wpływa bardzo na odbiór i estetykę produktu. Warto by to zmienić, bo z tego, co czytałam u innych testerów ten problem również się pojawił.



Dodatkowym problemem, który podobno został już zażegnany jest co kilkanaście centymetrów wzór, który traci swą ciągłość. U nas nie wygląda to jeszcze jakoś bardzo źle, ale przy innych wzorach, mógłby być dużo bardziej widoczny.


Co mnie zaskoczyło to dość mały, lekki karabińczyk, który mimo tego jest przeznaczony dla psów do 20kg. Świetne rozwiązanie, bo daje radę mojemu 15kg borderkowi i zarówno nie wygląda za topornie dla mojego 7kg sznaucerka! Smyczy bardzo często używam jako nagrody, gdy nie mam pod ręką zabawki, tutaj również świetnie się sprawdziła.



Okucia pod wpływem wody morskiej (testowaliśmy w Chorwacji!) nie zardzewiały. Co prawda nie miały długiego kontaktu z nią, aczkolwiek jedna obroża, którą testowaliśmy podobnie jak smycz, pordzewiała w niektórych miejscach.



Dodatkowo blisko jednego z karabinków znajduje się małe kółeczko, do którego możemy przyczepić etui z woreczkami na koopy. 😊 Fajne rozwiązanie!


Ogółem rzecz biorąc, bardzo zadowolona jestem z tej smyczy. Jedynymi minusami jest ten problem z ciągłością smyczy, który został zażegnany oraz strzępiąca się taśma przy szwach. Była prana już kilka(naście) razy, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Maltretowana była dość intensywnie przez 4 miesiące.

Smycz możecie nabyć klikając TUTAJ.



Dziękuję firmie Wild Craft za możliwość przetestowania produktu. Niestety recenzja jest dość późno, ponieważ zepsułam kartę SD, na której było dużo zdjęć od nowości produktu i z początków testów, miałam nadzieję, że uda mi się je odzyskać, ale niestety... Stąd też większość zdjęć z telefonu... Bardzo za to jeszcze raz przepraszam. Fajnie, że firma 'ludzko' podchodzi do testera, bo powinna ta recenzja pojawić się już chwilę temu. Ślicznie za to dziękuję! 💗

Fanpage na facebook'u Wild Craft: https://www.facebook.com/WildCraft.akcesoriadlazwierzat/
Strona www: http://wild-craft.eu/







1 komentarz: