10 września, 2017

Latające Psy 2017 Warszawa

Fot. Iza Łysoń ♥

Pierwszy weekend sierpnia. Latające Psy w Gdyni. Debiut. Pierwsze miejsce we freestylu. Podczas żegnania się ze znajomymi ciągle gdzieś przewijało się pytanie "To co, widzimy się w Warszawie, za 3 tygodnie?" Moja odpowiedź brzmiała - "Nie, agilitki - Bursztynowy Pies w Gdyni". Odpowiadając tak z 5 razy przy żegnaniu się z Paulą i Anią dziewczyny powiedziały mi "Zobaczysz, zobaczymy się w Wawie" No i się stało! 😊😋



Fot. Kamila Borecka
Po naszym obozie i zawodach agility (o których post będzie, ale czekam na zdjęcia, bo post bez zdjęć to nie post! 😝) stwierdziłam, że mamy do przepracowania od nowa palisadkę, przez co odpuszczę sobie tego bursztyna.
Od Gdyni do Warszawy mieliśmy może z 4 treningi, sprawdzając listę zgłoszonych zawodników stwierdziłam, że no cóż, fajnie by było być w 5tce! Oprócz tego zgłosilam się do Time Warpa, ThrowNGo lvl 1, Frizgility lvl 1 i 2.
Fot. Tomasz Mońko

Prognozy pogody 4 dni przed zawodami bardzo się zmieniły. Zamiast zachmurzenia i 20*C, nagle pokazywało 18*C i deszcze. Pogoda akurat dla piesków była jak najbardziej ok, tylko deszcz = ślisko - większe narażenie na jakieś kontuzje, na zaliczenie pierwszej gleby na freestylu. Od razu zrezygnowałam z jakichkowiek trików z dyskami, trudniejszych rzutów, bo stwierdziłam, że nie będę zabijać psa 😋

"No rzucaj!" ;D
                   Fot. Psy Pola Mokotowskie                       

A więc w sobotę o godzinie 4 nad ranem ruszyliśmy w kierunku Warszawy. W sobotę było throwngo i freestyle, startowałam 4 od końca, więc stres mnie długo nie opuszczał. Oprócz tego, ze w jednym miejscu Kiwi się poślizgnęła i zepsuliśmy cały początek, aż do backhandu - od overa było ok! Udało nam się zdobyć dwa dodatkowe punkty w rzutach do Sweet Spota (w Gdyni też nam się udało!). Po zejściu byłam niezadowolona, miałam wrażenie, że na maksa zepsułam, po czym moim oczom ukazały się wyniki - jesteśmy na 3 miejscu! Radość była wielka, obejrzałam filmik i stwierdziłam, że nie było takiej tragedii 😀
Tutaj filmik z soboty:
                                             

W niedzielę freestyle lvl 1 zaczął się od ulewy, jako, że startowałyśmy trzecie od końca, do tego czasu już była tylko lekka mżawka. Jednak zepsułam to start w niedzielę :P Może zbyt krytycznie do tego podchodzę, nie wiem. W każdym bądź razie ostatecznie podskoczyłyśmy w górę i stanęłyśmy na DRUGIM miejscu! Strasznie się cieszę. Oprócz tego, że ja zepsułam to piesek strasznie się starał. Naprawdę, tak ratuje te moje tragiczne rzuty, że to jakiś szok. Taka dzielna suczka. Mimo pogody, moich rzutów to naprawdę - miałyśmy bardzo dobrą skuteczność. Nie wiem jak wyglądały punkty za niedzielę, bo karty ocen dostaje się tylko w sobotę, ale tam otrzymałyśmy za samą skuteczność (jeśli moja matematyka się nie myli ;D) 8 punktów na 10 możliwych. Taki dzielny piesek 💓


Fot. Psy Pola Mokotowskie
W tym roku postawiłam we freestylu na prostotę - myślę, że nic skomplikowanego dla psa w nim nic nie było. Kiwi niedawno skończyła 2 lata i po prostu po namowach stwierdziłam, ze co mi szkodzi. Po prostu ja będę się oswajać ze stresem, pies w jakimś stopniu oswoi się z milionem ludzi, telebimem, latającymi dronami, fotografami. Chociaż akurat na niej wrażenia to nie robi 😉


Mój nieskaczący piesek zaczyna skakać! :)
Fot. Zuzanna Rutkowska
Naprawdę skacze! :D
Fot. Wiesław Marciniak

Przechodząc do innych konkurencji - ThrowNGo lvl 1 nie idzie nam coś ostatnio... zdobyłyśmy 20 pkt. (jak dla mnie to jakaś masakra, porównując moje poprzednie wyniki - LP Sopot 2016, 37 pkt., LP Warszawa 2016, 32 pkt. Dog Games Summer 2017 - 37 pkt.). Kiwi niezmiennie ratuje wszystko, pretensje, to mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie! 😖  20 pkt., 38/77
Time Warp - Poszło nam słabiej niż w Gdyni - tam otarłyśmy się o podium - 4 miejsce z dwoma nie złapanymi dyskami, a i tak super czasem! Tutaj oczywiście Nina musiała rzucić dwa dyski w ziemię ;DDDD 53,03 pkt, 22/56

Frizgility lvl 1
- jestem tak dumna... Udało nam się zdobyć 140 pkt, co dało nam 7 miejsce na 72 teamy startujące!



I uwaga... frizgility lvl 2 - PIERWSZE MIEJSCE, 230 pkt.! Jestem strasznie dumna! To jak wysyłała się pięknie do slalomu, jak wchodziła, jak szybko go pokonywała... Ten slalom naprawdę jest dla mnie ważny, tak bardzo go szlifowałam i praktycznie w tym roku z agility robiłyśmy slalom, slalom, slalom i slalom :D Chciałam mieć ładne wejścia no i chyba mam! To co tam zrobiła to nie mieści mi się w głowie! Wymiotła! 230 pkt., 1/21


Fot. Dog Chow Polska

Rozgrywane było jeszcze frizgility masters i mimo, że nagroda w tej konkurencji była tylko jedna, to w rankingu zajmujemy miejsce drugie. Dumnam!

To zdjęcie z Gdyni, ale jeszcze go tu nie było. Jestem w nim zakochana!
Fot. Tomasz Mońko

Sezon freestylowy się już skończył - teraz zostały nam za 2 tygodnie Dog Gamesy i zamykamy sezon frisbowy. Ciągle są kierowane w moją stronę pytania, czy idziemy do lvl 2? Odpowiem tu: Nie wiem. Nie wiem, czy w ogóle w przyszłym roku będziemy robiły freestyle, ze względu na to, że chciałabym ruszyć z agilitkami. Zobaczymy jak będą prezentować się terminy zawodów. Po Dog Gamesach bierzemy się za palisadkę no i wtedy się okaże. Kolejne zawody z serii Latających Psów za ponad pół roku, więc czas na myślenie jest.

Fot. Wioletta Mierzyńska

Za wszystko muszę tu podziękować osobom, które mojego bloga chyba nie czytają akurat, ale może będzie to wskazówka dla osób, które szukają wartościowych osób, do których z ręką na sercu można się udać. W tym sezonie trenowaliśmy pod okiem Ani Radomskiej, Asi Korbal, Pauli Gumińskiej i Terki Brozkovej, To naprawdę cudowne uczucie, wiedzieć, że można mieć takie wsparcie od osób, z którymi widzisz się może 3-4 razy do roku na seminarium czy zawodach.
Kocham w zawodach frisbee tą atmosferę im towarzyszącą. Kocham ludzi będących na zawodach. Kocham ich za bezinteresowną pomoc i również to, że "po godzinach pracy" jaką w pewnym sensie robią na seminariach potrafią również przed startem kopnąć Cię w dupę na szczęście, po starcie powiedzieć, że super Ci poszło, że zjebałaś, że pies ratował tyłek. Potrafią się pośmiać.
Śmieszne jest to, że 4 lata temu pierwszy raz zobaczyłam latające psy, marzyłam o starcie na zawodach frisbee, patrzyłam wtedy jako dziecko chwilę po sprawdzianie szóstoklasisty na wszystkich startujących z wielkim woow w oczach. A teraz udało mi się stanąć na podium. A w sumie to 3 razy w tym roku.
Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków, za miłe słowa, gratulacje, pomoc, rady i za to, że jesteście. Najbardziej w tym wszystkim zapadają w pamięć ludzie!



Dysk pamiątkowy w połowie podpisywania. Pierwszy dysk z jednym podpisem mam z DCDC'13 z Sopotu. Kolejny już od 2015r chociaż na jednych zawodach w roku staram się zebrać. Lubię takie pamiątki!
fot. Karolina Mazur

Dzięki za dotrwanie do końca. Niedługo zabiorę się za jakieś inne posty, a nie tylko relacje. Ale bloga traktuje głównie jako takie miejsce, gdzie mogę przetrzymać zdjęcia i robić sobie zapiski, by wiedzieć o swoich postępach, poczynaniach, sukcesach i porażkach. Fajnie, jak ktoś to czyta! 😊

fot. Tomasz Mońko
A na koniec standardowy spam zdjęciowy. Przepraszam, nie umiem się zdecydować! Poniżej najbardziej aktualne zdjęcie naszej trójki. Kocham te moje pieski!

fot. Karolina Mazur
To z kim widzimy się na Dog Games Fall?
Pozdrawiamy!
Nina & Figa & Kiwi


Fot. Wiesław Marciniak

Fot. Wiesław Marciniak

Fot. Wiesław Marciniak

Fot. Zuzanna Rutkowska

Fot. Karolina Mazur

Fot. Kamila Borecka

Fot. Kamila Borecka

Fot. Kamila Borecka


Fot. Psy Pola Mokotowskie

Tak rzucam! :P
Fot. Psy Pola Mokotowskie

Freestylowe 2 dodatowo złapane dyski w sweet spocie :)
Fot. Psy Pola Mokotowskie

Fot. Wioletta Mierzyńska

Fot. Wioletta Mierzyńska

Fot. Wiesław Marciniak

Fot. Tomasz Mońko

Tak się staram ♥
Fot. Tomasz Mońko

Fot. Tomasz Mońko

Fot. Wioletta Mierzyńska

9 komentarzy:

  1. oglądałam na livie i było mega❤ Gratulacje, oraz do zobaczenia za rok;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jak co ale we frizbi to Wy wymiatacie! ❤
    W pełni zasłużone wygrane :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteście najlepsze! Gratulacje! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post ! Gratulacje !

    OdpowiedzUsuń
  5. Na te wszystkie Twoje opisy i filmy, brakuje mi słów. Jesteście wielkie! A slalomy, wielkie wow <3.

    OdpowiedzUsuń