30 marca, 2017

RECENZJA: Szarpaki Zayma Craft


Rynek kynologiczny rozwija się z piorunującym tempie - z roku na rok przybywa coraz więcej nowych firm w tym również handmade. Nie ukrywam, że najbardziej z szerokiego psiego asortymentu lubię testować zabawki i akcesoria spacerowe, więc gdy tylko otrzymałam propozycję od Weroniki z Zayma Craft nie zastanawiałam się długo! 😊



Zayma, to nowa firma z pomysłami hand made na rynku zoologicznym. W jej ofercie znajdziecie głównie szarpaki z runem owczym oraz mikrofibrą, ale i również smycze.
Większość ich produktów pochodzi od polskich producentów: owcze futro pochodzi z małej, rodzinnej hodowli na Podhalu, taśmy rurowe oraz nici kaletnicze również produkowane są w Polsce.



W moje ręce wpadły 3 produkty: szarpak na amortyzatorze z owczym futrem L tzw. "krabik", szarpak na amortyzatorze L mopik duo oraz smycz.
Najbardziej podoba mi się to, że firma wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów i stara się zaprojektować szarpak zgodnie z sugestią kupującego. Zaczynając od modelu: zwykły czy krabik, z amortyzatorem czy bez, owca czy mop? Następnie pozostaje już  tylko wybór odpowiednich dla nas kolorów: kolor taśmy, podszycia, futra owczego czy też mikrofibry. Większość firm nie daje takiej możliwości wyboru swoim klientom.



Pierwszą zabawkę, którą moje psy kochają całym serduszkiem jest Owca L, z dwoma rączkami na amortyzatorze.
Nie sądziłam, że ta zabawka będzie aż tak ogromna! Część futrzana ma ok. 30 cm!! Futro jest bardzo miękkie, puchate. Nie pachnie jakoś bardzo intensywnie (ale to ponoć zależy od egzemplarza jaki nam się trafi). Jest na dwóch taśmach rurowych w kolorze fuksji, które są  podszyte czarnym softshellem.
Powiem Wam, że ten szarpak sprawdza się u nas świetnie! Jest chyba najatrakcyjniejszą zabawką w psiej szafie (jakby jeszcze gdzieś miał zasysającą się piłeczkę, to moje psy głowę by dla nich straciły 👿 ). Figa jest wielkim miłośnikiem owieczek wszelkiej maści i prawie wszystkie owieczki, które posiadamy należą do sznaucerra. Zawsze w jej łapki trafiały S-ki , ale tym razem wzięłam L-kę, w zamyśle miała być dla Kiwi. Obie suczki bardzo polubiły zabawkę, Kiwi szarpie się nią jak dzika (nawet zdarza się, że powarkuje, a generalnie podczas jakichkolwiek zabaw zabawkami tego nie robi). Fidze natomiast bardzo przypadła ona do gustu i wcale nie przeszkadzało jej to, że jest ona większa od niej samej, 😀
Co bardzo mnie cieszy w tym temacie to fakt, że futro trzyma się jak należy ! Problem  owieczek innych firm polega na szybkim, wręcz bardzo szybkim gubieniu futerka, a tutaj NIC! Nawet sama próbowałam wyskubać choć jeden kosmyk, to powiem Wam, że jest naprawdę bardzo ciężko! I tutaj daje ogromnego plusa. Jak będę kupować owcę to tylko od Zaymy!
Owca L Krab kosztuje 70 zł.



Mopy, mopy ...  jaki pies ich nie lubi? 😁Pierwszy raz mopy duo przyciągnęły moją uwagę, kiedy przeglądałam fejsbuka. Pierwszy raz moje oczy ujrzały szarpaki z dwukolorowym mopem. Byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzi, czy nie będzie się nigdzie rozpruwał etc. ?
Powiem Wam, że jest naprawdę super! Fajnie się sprawuje. Wiadomo, że mopy prędzej, czy później wyglądają dość nędznie, ale pomimo wszystko, dzielnie znoszą mocne szarpanko w psim wykonaniu. Gdy zabawka do nas dotarła szybko puściło nam szycie przy przyczepieniu taśmy do części z mopem. Napisałam wiadomość do ekipy Zayma Craft i otrzymałam informację, że na ich koszt mam przesłać szarpak na wskazany adres i mi go zszyją ponownie (jak się okazało trafiła nam się sztuka ze złym zszyciem). Wróciła do nas po niedługim czasie z powrotem i teraz nic już nie pęka. Mopik nie wzbudza już takich emocji jak owieczka, ale chyba to nie jest niczym dziwnym? Mimo wszystko bardzo lubię go zabierać na treningi agility czy spacery, bo mieści się w kieszeni każdej kurtki i kamizelki treningowej.
Nasz szarpak to dokładnie Mopik Duo L, kosztuje 42 zł.


Kolejną rzecz jaką otrzymałam od firmy do przetestowania to smycz. Wykonana jest z żółtej taśmy rurowej, a sama rączka podszyta jest czarnym softshellem.
Taśmy rurowe mają to do siebie, że nie palą rąk, co mogę osobiście potwierdzić. Można zwinąć je bardzo łatwo i włożyć do saszetki, czy kieszeni. Po dwóch praniach nie straciła nica a nic na kolorze. Softshell jest przyjemnym materiałem dla ręki, a bardzo łatwo go wyczyścić, co niestety nie jest takie łatwe przy podszyciu polarowym... Zniosła dzielnie ciągnięcie na smyczy moich piesków.
Cena smyczy 160cm wynosi 20 zł.


Kontakt z firmą jest naprawdę bardzo dobry! Na każdą wiadomość otrzymywałam błyskawiczną odpowiedź. Można się doradzić odnośnie np. wyboru odpowiedniego rozmiaru itp.
Dobry kontakt ze sprzedawcą jest bardzo ważny i chyba każdy kupujący tego oczekuje? Również prędkość realizacji zamówienia była bardzo sprawna, co niestety coraz rzadziej się spotyka u innych firm hand made'owych.

Najbardziej jestem zadowolona z owieczki, bo niesamowicie zaskoczyła mnie wytrzymałością i jak już pisałam wcześniej - następne nasze owce będą tylko z Zaymy! Firma co rusz poszerza swoją ofertę o nowe taśmy, podszycia, kolory mopów. Według mojej oceny amortyzator mógł być troszkę mocniejszy, ale każdy ma inne preferencje.





Zapraszam Was na stronę internetową Zayma Craft, aby obejrzeć ich ofertę, fanpage na facebooku oraz instagram. Tam możecie spojrzeć na firmę "od kuchni". 😊

Post udostępniony przez ZAYMACraft (@zayma_craft)



5 komentarzy:

  1. Szarpak z owcy jest świetny ! No i Kiwi ma świetną minę przy trzymaniu szarpaczka ! :D
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgon! Nie no... Ileż można na tego psa wydawać? To będzie u mnie kolejna ponad setka w tym miesiącu :P
    Ale nie oprę się owieczce (dla nas Ska lub Mka) i mopikowi, bo są boskie 😍 Ru powinna je docenić

    PS
    Masz jakieś zdjęcia gdy ta smycz jest przypięta do szelek? Zastanawiam się czy by nam pasował do zielonych truelove, później czerwonych/fioletowych ruffwearów lub malinowej hurtty :P
    I.. Zamierzasz pisać na blogu więcej o ostatnim semi? 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podeślę Ci na fb zdjęcie, tylko jak możesz, to się przypomnij! :)
      A o semi jak najbardziej planuję, tylko pytanie, kiedy...! :P

      Usuń
  3. Przyznaje bez bicia, że będąc na seminarium nie widziałam sensu kupowania owcy dla swojego psa. Acco bawi się wszystkim, i wszystko go jara :)
    Mając Naviego, kupiłam mu od Zayma dłuuuugi szarpak mop, bez amortyzatora. W sumie to on również bawi się wszystkim, aleeee ... będąc wczoraj na placu agility, pożyczywszy zabawkę-owcę od koleżanki, rozpoczął się dziki szał :D Dzisiaj jestem na etapie kupna tej magicznej zabawki :D Tylko poszukuję z jedną rączką, a nie z dwoma jak u Was :)

    www.lusiek.blox.pl

    OdpowiedzUsuń