29 marca, 2015

O feriach, które skończyły nam się dwa miesiące temu ...

... czyli lenistwo nie zna granic. ;D Post miałam napisany już pod koniec ferii,  ale...,  że jakoś  nie chciało mi się ruszyć i kliknąć 'opublikuj' , to dopiero teraz możecie go przeczytać ... No cóż..., nie ważne, że tak późno napisany, ważne jest to , że w końcu się pojawił ! :P









Ferie miałyśmy spędzić spacerując i ćwicząc na piłkach... Wyszło na to, że większość czasu agilitowałyśmy i chodziłyśmy (niestety) na krótkie spacery... :P
Hopki miałam dopiero wyciągnąć pod koniec marca, albo nawet w kwietniu, ale stało się inaczej. Przyjeżdżała do nas Ania & Vigo i 3 h spędzałyśmy na dworze. Oczywiście, co robiąc ? - Skacząc i ogarniając torki ... (generalnie psy skakały godzinę, bo potem były jeszcze spacerki, foteczki, herbatka ... :D ):D






W międzyczasie na YT wrzuciłam dwa filmiki ... :D :






W drugim tygodniu ferii umówiłam się z Anią w mieście, aby ponagrywać co nieco do filmiku urodzinowego Figi. :D Z mojej małej "Fi" jestem meega dumna, bo bardzo ładnie pracowała. :D Miała w tzw. "czterech literach" kaczki i łabędzie, które pływały w rzece niecałe 3 metry obok niej ... Figa to po prostu ... cud, miód i malina! :D





A w ostatni dzień ferii z rana pojechałyśmy z Anią na trening agility do Tczewa, aby popracować trochę na torku, bo za niedługo wracam z powrotem do klubu :)
A generalnie mamy dość spory problem - zgadnijcie z czym (?) ... - z niuchaniem. Przez to moja "sucz" niezwykle się rozprasza. Tak to bywa w sznaucerowej naturze. Jednakże jest to dla mnie straszliwie uciążliwe i wtedy mogę zapomnieć o naszym "pięknym" przywołaniu. Bo jak się Figa za niucha, to nie reaguje na nic. No sorry, chyba, że w pobliżu pojawi się kot na horyzoncie. Czyli rozumiem - weekend'y = wypady na miasto! Bez tego ani rusz, a "pesia" praktycznie zawsze chodzi z nosem przy ziemi ...wszędzie ... małego kawałka smaczka przed nią się nie ukryje ;)


Za jakiekolwiek błędy bardzo przepraszam, ale chciałabym napisać (mam nadzieję) fajny post, nie taki "co u nas słychać", tylko bardziej tematyczny i obiecuję, że będzie takich więcej! :D

Jeśli chodzi o ferie, to nie spędziłyśmy ich na totalnej nudzie - było całkiem fajnie! :D


Pozdrawiamy! :)
Nina & Figa









8 komentarzy:

  1. Skąd ja znam to lenistwo :P Mam tak samo ;)
    Widać, że fajnie spędziłyście ferie zimowe :))
    Musicie w końcu przyjechać do nas na spacer i foteczki :))
    No i musisz w końcu poznać Indi :D
    Pozdrowienia i zapraszam do nas :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam to lenistwo, aczkolwiek w tym roku jest lepiej niż poprzednio.:P
    Też miałam w ferie w planach gdzieś pojechać z psem, ale pojechałam na dwa dni do cioci, potem dużo czasu przed laptopem, potem spotkania z koleżankami itd. i nie wyszło tak, jak miało wyjść...:P Za to na wakacje mam plany nie do odrzucenia! :D
    Pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Za dużo pomysłów, za mało czasu ;) Z doświadczenia wiem, że lepiej nie planować. Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Skąd ja to znam :P Tysiące myśli w głowie, ale lenistwo osiąga wtedy maksymalny poziom!

    OdpowiedzUsuń
  5. Grunt, że opublikowałaś w końcu :). Post naprawdę fajny, teraz będziemy czekać 2 miesiące na relację ze świąt wielkanocnych :P

    Całusy!
    dziennik-mojego-labka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo dysków :D

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. lenistwo to moja norma :P piękne zdjęcia, my juz dawno zapomnieliśmy o feriami :P świetne filmiki :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że wasze ferie nie były tak leniwe jak nasze :)

    OdpowiedzUsuń