21 grudnia, 2014

Świetny weekend w stolicy, zakupy, zakupy i jeszcze raz zakupy!

Hej :)
Jak pisałam w ostatnim poście wybrałyśmy się na weekend do Pruszkowa, do Zuzy i Jessie. :D
Nie ma co dużo mówić ,  słowem - było świetnie i tyle na ten temat. :D

   Figa i Jessie
    fot. Zuza Rutkowska 


Hehe... , parę słów na temat skąd znam Zuzę ? Na blogu piszę o Zuzie już po raz drugi. Wcześniej pisałam o niej przy okazji postu z wakacji, bo miałam okazję po raz pierwszy spotkać Zuzę w realu. Była z rodzicami nad morzem i ot, zrodził się nagle pomysł spotkania. Było to spotkanie bardzo krótkie i miałam wciąż niedosyt, że tak krótkie. Znamy się 1,5 roku i była to znajomość wyłącznie wirtualna. Niemniej zaprzyjaźniłyśmy się i mam nadzieję, że tak na długo pozostanie? Mamy wspólne zainteresowania, podobne poczucie humoru i obie kochamy zwierzęta, a szczególnie psy. A teraz już przejdźmy do sedna sprawy :)
Do Zuzy przyjechałam wieczorem w piątek, bo wyjechaliśmy dopiero po południu. W sumie byłam u niej 2 dni. Z chwilą, gdy dowiedziałam się od rodziców, że wyjazd do Warszawy dojdzie do skutku, nie mogłam się doczekać mojego spotkania z Zuzą. Z niecierpliwością odliczałam dni do naszego spotkania, a kiedy w końcu żeśmy się spotkały, nie mogłyśmy się sobą nacieszyć :D Rozmawiałyśmy godzinami o tym i o owym, potem oglądałyśmy fajny film i na koniec ćwiczyłyśmy sztuczki z naszymi psiakami. Figa i Jessie też się świetnie dogadywały. Zresztą to już ich drugie spotkanie :D Radośnie merdały ogonkami i poszczekiwały, jakby też miały sobie coś do powiedzenia. Czas tak szybko leciał, że nawet nie zorientowałyśmy się, że jest już tak późno :D Poszłyśmy spać ok. 2.30 , a wstałyśmy niestety już o 8.00. Szczerze mówiąc spałam zaledwie 3 godz., bo od ok. 5.30  Figa szczekała, domagając się zabawy, a potem popiskiwała, bo chciała wyjść na dwór, by załatwić swoje psie potrzeby. Więc budziła mnie co 5 min. i dlatego sobie nic, a nic nie pospałam. :P


Fot. Zuza Rutkowska
Mina rządzi! :P Załóżmy, że na zdjęciu jestem uśmiechnięta XD


W sobotę, po pysznym śniadanku, które przygotowała mama Zuzy, ruszyłyśmy na spacer po okolicy. Około godz.11.00 pojechałyśmy do Warszawy na zakupy tzn. obchodziłyśmy wszystkie sklepy zoologiczne:P Wypad był owocny, bowiem nie wróciłyśmy do domu z pustymi rękami. Kupiłam 2 piłki chuckit! ultra ball S oraz KONG Quest S . :D Później udałyśmy się na Pola Mokotowskie ponagrywać "pieseły" oraz porobić foteczki, bo pamiątka z pobytu u Zuzy musi być obowiązkowo :D Było naprawdę - dużo śmiechu i świetnej zabawy. :D Figę spuszczałam momentami i ładnie się słuchała. :D
Tutaj filmik (zmontowany przez Zuzę) : 





Fot. Zuza Rutkowska


Po południu, niespodziewanie dowiedziałam się, że jedziemy na Pokaz Mikołajkowy dla dzieci, który odbywa się w głównej siedzibie Castoramy w PL. :D Byłam z Figą , Zuza & Jessie, owczarek szetlandzki Salsa i BC Blue (pewnie kojarzycie psa grającego w "Barwach Szczęścia"? To własnie Blue :D ). Organizatorzy tej imprezy poprosili nas, abyśmy przedstawiły kilka sztuczek z udziałem naszych psiaków dla dzieci, które tam gościły.
Zuzie i Jessie sztuczki poszły super! :D Zuza na początku panikowała, że Jessie nic nie zrobi, bo wszędzie biegały dzieci, pękały balony i grała bardzo głośno muzyka. Pomimo obaw wszystko się udało :)
Po Zuzie weszłam ja z Figą. Bałam się również o Figę,  podobnie jak Zuza (Figa strasznie boi się strzałów petard [już boję się Sylwestra] oraz dźwięków bardzo podobnych do strzałów, poza tym nie przepada za małymi dziećmi i lubi je obszczekiwać). 
Jednak dała radę, wskoczyła mi na plecy, zrobiła pseudo vaulta, poprosiła, obiegała mnie ... Słowem - zrobiła wszystko, co chciałam :D
Później był mini pokaz agility składający się z 2 hopek i jednego, zawiniętego tunelu. :P Banalnie, bo banalnie, ale miejsca nie było za dużo. Poza tym, 2 torki były ułożone obok siebie ( były to 'mini' zawody, aby pokazać dzieciom o co chodzi ? ) Potem dzieciaki miały za zadanie przebiec ten tor, tak jak psy. Hopki przeskakiwały ok, tylko zamiast wchodzić do tunelu obiegały go :p. My również musiałyśmy skakać przez hopki, bo było tak ciasno, że nasze ruchy były bardzo ograniczone, a handling totalnie leżał. :P  Ale w sumie było ok. Figa wszystko zrobiła, co do niej należało. Salsa biegła w parze z Blue, a Figa z Jessie. W I rundzie wygrała Salsa i Figa. Potem w finale już psy rywalizowały ze sobą, biegnąc dwoma torkami ( przeciwko sobie ) : P Salsa wygrała, bo Figa była troszkę wolniejsza. ;p 
Generalnie jestem baaardzo dumna z Figi. Były to chyba najlepsze rozproszenia na świecie, którym Figa w 100 % sprostała ! Zrobiła wszystko, dosłownie wszystko, o co ją poprosiłam! <3 Kolejny raz moja  Fisia udowodniła mi , że jest prawdziwym psem - geniuszem. :D


Mikołajkowy pokaz  psich sztuczek
 Fot. Zuza Rutkowska

Figa (pies Zombie), Jessie (Mikołaj <3 ), Salsa i Blue :D


Po psich pokazach, czekałam z Zuzą i jej tatą na moich rodziców, którzy z drugiego końca Warszawy jechali po mnie, abym ostatni dzień pobytu w stolicy mogła spędzić również z nimi (przez  ten czas moi rodzice byli u swoich znajomych). Na koniec porobiłyśmy milion selfie (oczywiście obowiązkowo na wszystkich miny, niczym zjarany Zbyszek XD ), no.. i marudziłyśmy, że już jadę :P. Uff..., trudno było nam się rozstać i łza się trochę w oku kręciła. W końcu przyjechali po mnie moi rodzice, przepakowałam swoje rzeczy z samochodu Zuzy do naszego i nadszedł czas pożegnania ... Ehh... szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy, bo pół Polski do przejechania, no ale cóż ... takie życie :C
Dzięki Zuza za super 2 dni spędzone z Tobą. Było zajefajnie, pyszne jedzonko, no i po prostu dzięki! <3 Kocham Ciebie pupsiku! ♥

#Takbardzopiękne :P


Po tym, jak rodzice zabrali mnie od Zuzy, pojechaliśmy na iluminacje świetlne, które miały miejsce na warszawskiej starówce. :D Tłumy ludzi, Mikołaj z prezentami, tysiące migocących świateł i girland. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że wystrzały sztucznych ogni bardzo wystraszyły Figę. Niosłam ją przez cały czas na rękach, bo serducho mocno jej biło i ludzie chcieli ją zadeptać. Takie miejsca niestety nie nadają się dla psów.


                                              Choinka na Placu Zamkowym Warszawa 2014

Po godzinnym spacerze po warszawskiej starówce, pojechałam na noc do znajomych rodziców :D Państwo Ci,  mają córeczkę - Anielkę ( 6 lat ) , która od pierwszego wejrzenia zakochała się w Fidze , bo przez  cały czas mówiła: "Uroooocza". :D
Następnego dnia - w niedzielę, przed wyjazdem do domu, poszliśmy na krótki spacer do lasu (jejku zazdroszczę, wychodzą z bloku i zaraz przy osiedlu mają wielki, wielki las ... ), gdzie dałam psa do poprowadzenia Anielce. :D Figa ładnie szła na smyczy, nie ciągnęła. Później ją spuściłam ze smyczy i również się bardzo słuchała. <3 Po ponad godzinnym spacerowaniu, ruszyliśmy w drogę powrotną - do Malborka :D
Podsumowując:  Wyjazd jak najbardziej na plus, było świetnie! :D 





Jak wspomniałam w tytule ... mowa o zakupach. :D
Są to generalnie prezenty świąteczne dla Figi. :P Można powiedzieć, że w większości są to rzeczy, które chciałam kupić i przy wymówce, że są święta postanowiłam zaszaleć. :D

A oto lista moich zakupów:

1. Szarpak futerkowy RAUKI (już o nim wspominałam w ostatnim poście).
2. Piłki Chuckit! Ultra Ball S 2x i KONG Quest
3. Dogstyle: szelki norweskie & szarpak futerkowy
4. Zooplus:
* KONG Wubba Weaves
* 2x Rinti Bitties
*Paczka świąteczna, a w niej:
- karma Purina Pro Plan 800g
- karma Purizon 400g
- karma Happy Dog 350g
- karma Belcando 1 kg
- mokra karma Rinti
- mokra karma Lukullus
- mokra karma GranataDog
- mokra karma Bozita
- mokra karma Royal Canin - Urban Life
- 3x filety z Rinti
- przysmaki Dogmio (coś w typie MACEDów)
- przysmaki Purina DeliBakie 
- przysmaki 8in1 
- sznur zooplus




Na dodatek za 4 dni Święta! ♥ Szczerze mówiąc Świąt jakoś specjalnie nie czuję, a szczególnie dlatego, że nie ma mojego wymarzonego śniegu ... Moim zdaniem, śnieg na święta to "must have" i koniec. ;p Mam nadzieję, że pogoda nas zaskoczy i biały puch w końcu spadnie! :)
Na Święta, jak co roku , jedziemy do rodziny ( do mojej babci i dziadka ) na południe Polski, więc prawie cały dzień spędzimy w podróży. :D Już nie mogę się doczekać wyjazdu. Kocham tam być <3 
Choinka u nas w domku już ubrana od tygodnia. Próbowałam zrobić Figusi jakieś lampeczkowe zdjęcia, ale niestety, słabo z tymi zdjęciami ;/ Nie podoba mi się efekt końcowy, zrobię kolejne podejście, może w poniedziałek ? :P

                                                                  Lampeczkowo






Nagrywam również krótkie filmiki ze sztuczek i postaram się skleić z nich coś większego. :D
Figa nareszcie, po wielu mękach robi vaulty. Bardzo się cieszę, że wreszcie nam się udało! :D No i stały się jedną z ulubionych sztuczek Figi. Mamy zrobione do tej pory leg, back, chest vaulta. :D         Tak więc jestem zadowolona :D W ostatnim czasie bardzo fajnie mi się z nią pracuje - cud, miód i malina. :D Od czasu do czasu, robię z nią coś w stylu pseudo obi i muszę przyznać, że Fidze się to nawet spodobało, a jeszcze w lipcu nie podobało jej się nawet chodzenie przy nodze. :P
Bardzo fajnie wychodzą zmiany pozycji, jednak mamy jeszcze problemem ze "stój", dlatego jak już w 100% będzie opanowane, to być może powstanie jakiś krótki filmik? :)

Fot. Zuza Rutkowska


Hmmm ... myślę, że to wszystko, co chciałam Wam napisać. ;) Życzę wszystkim Wesołych Świąt! Mam nadzieję, że post jeszcze przed Wigilią się pojawi, ale nic nie obiecuję... :P

A więc pozdrawiamy i życzmy Wesołych Świąt! :D
Nina & Figa



Fot. Zuza Rutkowska
                                                       

Ziewanko Jessie <3
                                                               
Prawdziwa dama i już ...
                                                         
Mikołajkowy pokaz
                                                     
Jessie tak ładnie prosi ...
                                                                 
Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska
                                                           
Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska
                                                         
Fot. Zuza Rutkowska

Kochana ...
                                                               
Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska

Tak bardzo piękne :P
Fot. Zuza Rutkowska

Fot. Zuza Rutkowska

Psiapsiółki :P
Fot. Zuza Rutkowska
Fot. Zuza Rutkowska

To też Psiapsiółki XDDDDDDDDD
Fot. Zuzy tata XD
Fot. Zuz Rutkowska

Najwspanialsza cziłka świata <3
Fot. Zuza Rutkowska





Mała Anielka z Figą


Spacerkowo w Ząbkach pod Warszawą
Fot. Zuza Rutkowska



11 komentarzy:

  1. Ooo jaki tu ciekawy blog, będziemy zaglądać :)
    Zazdroszczę takiego super wyjazdu do stolycy i miło spędzonego czasu! A prezenty dla Figi na bogato, ucieszy się psica :D

    Pozdrawiamy,
    http://miczelski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Musiałyście się świeetnie bawić!:D My niestety mamy też daleko, nie wyobrażam sobie jazdy z Lackym... On uwielbia śpiewać w samochodzie.:P Bardzo się cieszę, że dobrze się dogadujecie, u nas podobnie.:D

    Pozdrawiamy, zdaniemlackiego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie... No po prostu zazdroszczę! Żeby takie mieć przygody, i jeszcze taaaakie zakupy zrobić. Figa ma szczęście. ;)
    Zdrówka i Wesołych Świąt, S&S
    http://kynolub-bezkonwencji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałyście się naprawdę dobrze bawić :)
    Świetne prezenty c:

    Pozdrawiamy, http://przezoczypolapy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite spotkanie z Zuzą. Szczęściary i Figa szczęściara - takie prezenty otrzymać. Super zabawa, super foty i fajny filmik. Można pozazdrościć XD Wesołych Świąt. Pozdrowienia dla Ciebie i Figi

    OdpowiedzUsuń
  6. No to widać udany weekend i to jeszcze w stolicy :). Super, że Figa tak się spisała. Dzielna psinka!

    OdpowiedzUsuń
  7. U Was cały czas się coś dzieje, zazdroszczę :) Szkoda, że mieszkam w takim miejscu gdzie nie ma praktycznie nikogo z psiarzy.
    Żałuję, że nie zamówiłam tego pudła gdy brałam Lunie karmę z zooplusa, bo jest na prawdę super a ja obecnie jestem spłukana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten film był taki ciekawy... szkoda, że wyłączyłyśmy po pięciu minutach z uznaniem, że nudny XD Idź ty kłamczuszku :3 Czemu nie pokazałaś tony żarcia od mła ?! Pewnie zjadłaś Fidze :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia i zakupy :D No i z tego co widac wyjazd też udany:)
    Wesołych Świąt!:)
    przyjaciel-york-terrier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Super że udało wam się spotkać i spędzić trochę czasu razem ;-)
    Fajnie że ten czas spędziłyście tak aktywnie :)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jaaaaakie zakupy :) świetne!

    OdpowiedzUsuń