26 sierpnia, 2013

Wczoraj ...

... Przepraszam za braki wpisów, ale nie działo się nic tak ciekawego, że trzeba było coś opisywać ... :) No miałam wczoraj wstawić post, ale nie mogłam ... dlaczego ? Zaraz napiszę ..., ale nie mówię, że jest to fajne ... :c Przyjechali do nas dziadkowie i pojechaliśmy nad morze ... było bardzo fajnie :) Puszczaliśmy Fidze frisbee, puściliśmy ją ze smyczy i wgl. :3 Było super :) Piła nawet wodę z morza xD No i wróciliśmy ... pojechaliśmy potem na rowery i podczas wyjazdu ... FIGA UCIEKŁA !!! Szukaliśmy jej i prawie w całej wsi, a u nas jest taki jeden niebezpieczny pies i bałam się, że Figa tam poszła ... :c Całe szczęście, że jej tam nie było. Moja siostra znalazła ją po drugiej stronie ... całe szczęście, że auto jej nie potrąciło !!! Jestem już spokojna, ale wczoraj się strasznie przestraszyłam :( No dobra ... kończę tę smutną część :) Przechodzę do zdjęć ... pa ! ;*
Patrzcie na Figi mordkę :)







1 komentarz:

  1. Uważajcie na Figę, szkoda, gdyby miało coś się jej stać.

    Jak postępy z frisbee? Napisz o tym coś więcej.
    Zapraszam do nas, pozdrawiam
    Tamara.

    OdpowiedzUsuń